Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal Grupy ATC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal Grupy ATC. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2018

Inspiruję w Art Journal

Nadeszła moja kolej w inspirowaniu do Artjournala Grupy ATC.
To już ostatnie wyzwanie w tym roku, ciekawa jestem jaką tematykę obierze prowajderka w nowym roku:)
Obecnie wykonujemy prace nawiązujące do cytatów wielkich malarzy.

Wybrałam jakże prawdziwy cytat Vincenta van Gogha
"...widok gwiazd sprawia, iż zaczynam marzyć'.

Nie wiem jak działa to na Was, ale na mnie oglądanie gwieździstego nieba zawsze robi piorunujące wrażenie. I rzecz jasna skłania do marzeń o dalekich podróżach i fascynujących przygodach:)












Cały cytat brzmi tak: "Moim zdaniem to niczego nie jestem pewien, jednak widok gwiazd sprawia, iż zaczynam marzyć".

Zaineresownym polecam książkę "Listy do brata" Vincenta van Gogha, która obfituje w równie trafne cytaty i rzecz jasna szczegóły z życia tego wielkiego malarza.

Dziś odpoczywam po wrażeniach dnia wczorajszego, związanych z pobytem na zlocie  scrapbookingowym Art in Town w Warszawie. Dziękuję wszystkim spotkanym tam koleżankom za miłe chwile, uściski, rozmowy, fachowe porady i After Party w kameralnym gronie.

A teraz wracam do produkcji karteczek świątecznych do czego i Was namawiam!

Uściski

Wasza

sobota, 14 października 2017

Takie sobie miasteczko

Po wakacjach wracam do żurnalowania. W ART Grupie ATC pojawiło się nowe wyzwanie - "Miasto".
U mnie w art journalu mieszczącym się w starej książce powstało nie takie duże miasto w jakim mieszkam, ale średniej wielkości miasteczko. Domki są przyjazne dla oka, a niska numeracja pozwala się domyślać, że to mała uliczka;)
Pomysł na taką właśnie pracę powstał w mojej głowie tydzień temu w sobotę, podczas Światowego Kartkowania. Przeglądając dawno nieużywane bloczki papierów natknęłam się na te domki. Jak to dobrze czasami zrobić przegląd szuflad w pracowni:)))
Z miastem skojarzyły mi się numery, powszechna numeracja wszystkiego co się da. Poza tym bardzo lubię stare metalowe tabliczki z numerami domów, kupuję je czasami na starociach. Oprócz tego stemple pocztowe i różnego rodzaju napisy i wskazówki.

A dlaczego tak mało kolorów? Bo taki dzisiaj ponury dzień i widzę świat w takich właśnie kolorach!













Cieplutko pozdrawiam

Wasza


czwartek, 22 czerwca 2017

Symetrycznie

Kolejny miesiąc i nowe wyzwanie. Monika z Artjournal zadała nam temat: Symetrycznie. Inaczej niż zawsze, bardzo odkrywczo! Niech się dzieje! Właściwie ze względu na różnorodność wyzwań, pracuję jednocześnie w trzech żurnalach;) Ale czy zawsze muszę być taka poukładana?
Zastosowałam tu znów grafikę z wizerunkiem Liny Cavalieri, nie dlatego, że jest moda na Fornasettiego, po prostu podoba mi się. Ma w sobie jakąś magię;)
Użyłam grafikę z Pinteresta, "bąbelki" z wykrojnika, guziki, mgiełkę, maskę, stemple, liść wycięty ze stempla, tag, spinacz biurowy... i to wszystko razy dwa!











Miłych, ciepłych dni życzę Wam

Wasza



środa, 10 maja 2017

Kawa

Może to i oklepany pomysł, ale nie mogłam się powstrzymać przed właśnie takim potraktowaniem tematu.
A temat pachnący i nozdrza drażniący;) "Kawa".
Co może być lepszego niż przedpołudniowa filiżanka kawy? A wypita w dobrym towarzystwie, w uroczej kawiarence nie równa się z niczym.
Bardzo cenię sobie chwilę, kiedy w słoneczny dzień choć na moment mogę usiąść na tarasie i delektować się kawką. Może to być krótki moment, ale dookoła musi być cisza. Tylko wtedy wypoczywam.

Chwilo trwaj!











Wygląda na to, że coś się komuś rozlało:))))
Jak zwykle użyłam w tle maski, stemple, tusze i.... mocną kawę:)
Pracę z ogromną przyjemnością wykonałam na wyzwanie Artgrupy Atc-Art Journal.

Miłych, słonecznych chwil ze spokojną chwilą na kawę życzy-


czwartek, 20 kwietnia 2017

Skrzydła

Pędzę do Was na skrzydłach, żeby pokazać mój kolejny wpis art journalowy. 
Skrzydła, skrzydła... taaak, wdzięczny temat!
Kolejne wyzwanie na blogu ArtGrupa przenosi nas w świat marzeń, nieograniczonych planów, uniesień, projektów, na które trzeba mieć dużo odwagi.
Mamy sporo planów, trochę chęci, a realizacja... no właśnie! Z tym gorzej:)
Myślę, że każdemu przydałyby się pomocne skrzydła, które dodadzą odwagi i  pomogą zrealizować pomysły.

A może było mi to potrzebne bardziej, niż wydawało się na początku?
Pracę wykonałam na wyzwanie ArtGrupy Atc-Art journal.




W tle koronki, maski, mgiełki, stemple. Pod skrzydłami stempel z siatką (symbol zamknięcia). Chciałam stworzyć wrażenie, że skrzydła przebijają siatkę i wydostają się z klatki na wolność.
Skrzydła wycięłam moim ulubionym grubym wykrojnikiem. Są zamontowane przestrzennie, jakby miały zaraz odlecieć:)









U dołu obietnica; I (będę latać, wznosić się twórczo) everyday!
To mój najnowszy stempel, można uzupełnić co też "everyday" będziemy robić;)

I Ty rozwiń skrzydła!

Uściski

Wasza

poniedziałek, 13 marca 2017

Wpis o pasjach

Tym razem na wyzwanie w ART Grupie ATC-art journal wykonujemy wpis o pasji. U mnie będzie o pasjach. I to nie wszystkich. O tym co kochamy robić, co daje nam odprężenie i sprawia satysfakcję. Co zajmuje każdą wolną chwilę i ...często staje się kosztowną zabawką :)))

Postanowiłam spreparować mały kolażyk z udziałem naklejek i różnych gotowych trójwymiarowych dodatków, które kupujemy w paczuszkach do ozdabiania prac scrapkowych.
Są tu zajawki niektórych pasji - czytania, podróżowania, scrapbookingu albumowania, dekupażu, teatru, ogrodnictwa i zwiedzania wszelakiego. Wszystkiego po trochu. Taki mały mix na rozbudzenie się po zimie;)







Mediowałam tym razem oszczędnie - maska z kółkami w rogach. I trochę zabawy w obwódki białym pisakiem. Czasami mam potrzebę minimalnych działań mediowych;)







Pozdrawiam



czwartek, 23 lutego 2017

Miłość

W tym miesiącu w Art grupie ATC-Art Journal padło hasło - "Miłość". Co było robić, trzeba sprostać;)
Nie miałam zamiaru poddawać się powszechnym walentynkowym czerwonościom.
A nawet poszłam dalej. Zaplanowałam, że wykonam bardzo stonowaną kolorystycznie pracę. I tak zrobiłam.
Ale, ale...słów kilka o postaci, którą dzisiejsza  praca  przedstawia.
Postanowiłam przywołać postać Liny Cavalieri (ur.1874), o której już dawno zamierzałam napisać.
Była to włoska śpiewaczka operowa, która uchodziła za jedną z piękniejszych kobiet swojej epoki.

Najbardziej zaskakujące jest to, że Piero Fornasetti (malarz, projektant, rzeżbiarz, ilustrator) nigdy jej osobiście nie spotkał!!!
Pewnego dnia przeglądając starą francuską gazetę zobaczył jej podobiznę. Od tej pory stała się jego muzą. Ale czy miłością? Nie wiem, czy to możliwe, ale przyjęłam, że oprócz zachwytu i zauroczenia, malarz po cichu kochał się w śpiewaczce, a przynajmniej w jej hipnotyzującym spojrzeniu i klasycznej urodzie.
Stworzył z jej podobizną ok.350 prac. Zawładnęła niemal całą jego twórczością.
Wizerunek pięknej Włoszki zdobi porcelanę, obrazy, zegarki, pocztówki i tapety. Choruję na taką tapetę i kiedyś przykleję podobizny Liny choć na jednej ścianie w pracowni.









 Znalazłam i pobrudziłam L-jak Lina:)










.
Do końca nie wiem, dlaczego Lina stała się również muzą scraperek. Mamy dźety, ćwieki i papiery.
Jej podobizna jest przedstawiana w sposób żartobliwy, śmieszny i poważny.

Użyłam dziś jednej z grafik z netu. Ponieważ jest czarno-biała, postanowiłam oszczędnie gospodarować mediami. Poprzestałam na pochlapaniu stron mocną kawą rozpuszczalną i postemplowamiu ich.
Dodałam mikrokulki, tekturki, pofarbowany kawą sznurek, ćwieki, perełki, koronki, metalową broszkę, przezroczyste kaboszony itp.

Z niecierpliwością czekam na kolejny temat wyzwania:))

Pozdrawiam Was
Wasza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...